po designerskich wybrykach (a kolejne już za chwilę) dom zwyczajny, przytulny i… męski.
choć mężczyzna to może nietypowy, bo z zawodu stylista. ale żebyście sobie nie myśleli.

Henrick Eriksson ma własną firmę – Moltaz Design, zajmuje się aranżacją wnętrz, stylizacją, przygotowywaniem imprez (w tym ślubów i wystaw). nieobcy mu też home staging czyli przygotowywanie mieszkań na sprzedaż (w Polsce dziedzina początkująca). pisze o wnętrzach, śledzi trendy.

tyle o właścicielu, a teraz zajrzymy jak mieszka (gwoli ścisłości to jego letni dom).
czyli przed wami kolejna odsłona z serii: jak on mieszka czyli mieszkanie po męsku.

 

 

jako urodzony Szwed stylistycznie w wystroju wnętrz nie odbiega daleko od przyjętej w Skandynawii palety barw. tak, oto przed nami kolejne białe mieszkanie! no dobrze, niezupełnie białe, raczej biało-szaro-czarne z akcentami koloru.

 

 

 

baza jest stonowana i spokojna.
neutralne tło pozwala na szybkie zmiany przez dodanie koloru: czy to będzie pled, poduszka czy lampa, a w kuchni zielony wazon albo i garnek w odcieniach błękitu.
dobrze jest skontrastować biel, najłatwiej czernią, choć równie dobrze zadziała ciemny brąz.
w jasnym wnętrzu nie trzeba wiele szukać, rzeczy po prostu są dobrze widoczne.

 

 

 

 

ściany zdobią zdjęcia, plakaty, ryciny. ale nie ma tu nadmiaru, wręcz przeciwnie – sensowne umiarkowanie.
a w domowym biurze klasyk designu – Louis Ghost Philippe’a Starcka (któremu nota bene stuknęło 10 lat – krzesłu, nie projektantowi 😉

 

 

fot. www.klikk.no

a u Henricka swojsko, spokojnie, przytulnie.
niby nic takiego, ale warto czasem się przyjrzeć bliżej jak stworzyć takie 'nic’.

I like design na facebooku – zapraszam.