Archiwum

paryskie klimaty

Warsaw apt Colombe Design2

paryskie klimaty, choć to nie Paryż. ale o tym za chwilę. piękne, przestronne, stare, przedwojenne mieszkanie. na pierwszy rzut oka zachwyca malachitową tapetą, niezwykle oryginalnymi lampami i drewnianym parkietem. ale potem przyglądamy się dokładniej. i wówczas dostrzegamy dekoracje, obrazy, meble.       w holu króluje żyrandol Citadel, projekt holenderskiego studia Quasar. na drugim planie[…]

Czytaj więcej »

świat Emmy von Brömssen

Emma von Bromssen1

zadaniem wzoru jest dekoracja. tylko tyle i aż tyle. gdzie znaleźć wzór? wystarczy się rozejrzeć. tworzyć go mogą liście, kwiaty, kamienie, pióra ptaków, by spojrzeć najbliżej. tańczące żurawie, ocean, rzeka, botanika. to (niektóre) tematy i zarazem wzory. zainspirowane światem przyrody ujmują swoją estetyką, a także kolorami, delikatnością. pióra, liście, kwiaty tworzą rytmy wzorów. wzorów, które następnie przenoszone są na[…]

Czytaj więcej »

zimowy las

vinterskog sandberg1

zamglony, spokojny, nieco senny pejzaż. miękkie tony, pastelowe niczym delikatna akwarela. na biało-szarym tle zarys drzew.     vinterskog – zimowy las. taką nazwę nosi nowa tapeta z kolekcji szwedzkiej firmy Sandberg. stylizację przygotowała Annaleena Leino-Karlsson, zaproszona do współpracy przez firmę. jej praca i blog zachwycają mnie od dłuższego już czasu. elegancja i minimalizm to jej znaki szczególne.[…]

Czytaj więcej »

świt i zmierzch

Gryning_by_Sandberg2.jpg

pamiętam jak zachwyciła nas kolekcja Marimekko stworzona z obserwacji świata natury, zmian pogody, nieba. to był fiński przykład skąd czerpać inspirację, dziś przykład szwedzki. w języku szwedzkim gryning to świt, brzask, symning to zmierzch, zmrok. oba zjawiska bywają spektakularne, nie tylko w Szwecji, wystarczy tylko czasem spojrzeć w niebo. (tak, także w Polsce, także w miastach[…]

Czytaj więcej »

drewniane tapety

Scrapwood_PietHeinEek_1.jpg

w Eindhoven byłam trzy lata temu. pojechałam na Dutch Design Week i nie ukrywałam zaskoczenia i konsternacji. zupełnie nie byłam przygotowana na to co zobaczyłam. (warto wrzucić sobie w blogową wyszukiwarkę hasło ‚Eindhoven’ by przypomnieć sobie tamten czas i moje, nie zawsze entuzjastyczne, uwagi). dziś podeszłabym chyba spokojniej i z większym dystansem. choćby dlatego, że[…]

Czytaj więcej »