ale taka wiocha, że każdy mieszczuch chętnie się tam ugości. tyle tylko, że dość daleko, bo trzeba by się wybrać na koniec świata, do Australii. no, ale może ktoś akurat planuje wakacje. a nawet jeśli nie, to i tak miło spojrzeć.

 

 

pomiędzy Daylesford a Hepburn Springs w stanie Victoria odpocząć można w bardzo przyjemnym miejscu. nazywa się Vintage House Daylesford. oto australijska lekcja jak łączyć stare, vintage z nowym, i jak to połączenie uczynić atrakcyjnym.

 

 

 

 

 

 

za projekt wnętrz i ich dekorację odpowiedzialna była Kali Cavanagh.
zaproponowała biel i szarości, użyła drewna, metalu, stylowych dodatków. efekt? stara górnicza farma zyskała nowego blasku i dziś gotowa jest przyjmować gości, oferując pokoje do wynajęcia.

 

 

 

 


jest stylowo, ale i prosto.
retro, industrialnie, wiejsko i sielsko.
żadna wiocha, to raczej elegancki dom na antypodach.
jedziemy? czy próbujemy odtworzyć coś podobnego u nas?

 

fot. vintagehousedaylesford.com

I like design na facebooku – zapraszam.