
przedmieścia Sydney. stary, stuletni dom. to brzmi dobrze na początek, prawda? zachęcająco bardzo albo… wręcz przeciwnie. zależy co kto lubi. na początku było jednak nieciekawie, ciemno, ponuro. miała tu zamieszkać pięcioosobowa rodzina, potrzebna więc była zmiana. dlatego zaproszono architektów wnętrz do współpracy. studio Burley Katon Halliday dostało nieduży budżet i życzenia do spełnienia: ma być jasno, przestronnie[…]




