dobre życie

dobre życie na wsi. prosto, blisko natury. przepis szwedzki. ależ oczywiście, nic to nowego! dla wiernych czytelników Astrid Lindgren to powrót do mitycznego Bullerbyn, a dla mieszczuchów wieczne marzenie. choć ta opowieść jest nieco inna, bo to nie tylko wiejski dom, ale i blisko morza. już chyba lepiej być nie może, no chyba, że ktoś[…]

Czytaj więcej »

Kopenhaga po szwedzku

a więc można mieć dobre życie, a mimo to zdecydować się sprzedać wszystko i wyprowadzić się w nowe miejsce. nie, nie stoi za tym żadna smutna historia, wręcz przeciwnie. oto opowieść o szwedzkiej rodzinie, która po latach w Sztokholmie, przeniosła się do Kopenhagi. duńskie życie jest dobre. ani lepsze ani gorsze niż to wcześniejsze, a[…]

Czytaj więcej »

Odwiedziny. Rozmowy o dizajnie

Lubimy zaglądać do cudzych wnętrz, podpatrywać pomysły, przyglądać się jak kto się urządził. Robimy to od lat. Mniej lub bardziej bezwstydnie. A kiedy dane jest nam poznać właścicieli różnych domów, często możemy poznać ich motywacje, idee dotyczące tego czym dla nich jest dom, dlaczego mieszkają tak a nie inaczej, co im się podoba, a co[…]

Czytaj więcej »

światło z Delft

jakby ktoś odłączył mnie od prądu albo wyczerpały się baterie. też tak masz ostatnio? to zmęczenie to nic dziwnego, bo jak to ktoś ładnie ujął „mamy teraz na głowie cały świat”. więc nie przejmuj się aż tak bałaganem, całą listą zadań do wykonania. ogarniaj najważniejsze, dbaj o siebie, a już za moment wszystko jakoś się[…]

Czytaj więcej »

powrót do Kopenhagi

pisać czy nie pisać? mam ostatnio sporo wątpliwości. bo czasy takie dziwne. bo głowa wciąż czymś zajęta, pytań i niepewności coraz więcej. też tak masz, prawda? i nie wiem doprawdy czy ktoś jeszcze na blogi, na ten mój blog zagląda… piszę rzadziej, bardzo dużo czasu spędzam przed laptopem w pracy i oczy po prostu muszą[…]

Czytaj więcej »

translate