Archiwum

minimalizm po parysku

Paris is always a good idea. Paryż to zawsze dobry pomysł. to zdanie, przypisywane Audrey Hepburn, jest jej kwestią z filmu „Sabrina”. chętnie się z nią zgodzę (i kwestią, i Audrey). Paryż to jedno z tych miast, gdzie nigdy nie jest nudno. ale… z minimalizmem raczej się nie kojarzy. tytuł jest przekorny. minimalizm bowiem tym razem[…]

Czytaj więcej »

w mieście Vermeera

czytam właśnie znakomitą książkę Marty Sapały „Mniej”. to doświadczenie, a zarazem reportaż, ale i studium społeczno-ekonomiczne. opowiada ono nie tyle o tym jak żyć za mniej (mniej wydawać, mniej kupować), ile o naszym współczesnym konsumpcyjnym świecie. lektura fascynująca, pełna niezwykle trafnych spostrzeżeń, a zarazem podpowiadająca jak żyć za mniej. minimalizm jest mi jakoś bliski, choć są[…]

Czytaj więcej »

pastele i miedź

i kolejna wizyta w Australii. okazuje się, że zaglądamy tam zaskakująco często (o czym przekonałam się wprowadzając tagi do wcześniejszych tekstów). widocznie drugi koniec świata jest równie interesujący co niedaleka Skandynawia, choć nieco mnie to zaskoczyło.     dom w Melbourne. piękne i niezupełnie oczywiste połączenia kolorystyczne. spokojne pastele i mocne akcenty. intryguje mnie to połączenie delikatnego brzoskwiniowego[…]

Czytaj więcej »

spokojnie w Goteborgu

Goteborg, drugie co do wielkości miasto Szwecji. miasto duże, a mieszkanie w nim małe. dom stary, z 1920 roku, ale wnętrze jasne, lekkie, wiosenne. spokój wprowadza biel i odcienie błękitu. czy to już naprawdę wiosna?             fot. stadshem.se w tym wnętrzu prawdziwą gwiazdą jest złota lampa w kuchni. ale warto też[…]

Czytaj więcej »

prawda prostoty

a może w tym roku postawić na biel i to co najprostsze? bez zbędnych ozdobników, kolorów, kurczaczków i całej tej lukrowanej słodyczy? nie, nie chodzi o to, żeby było biednie. chodzi o to, żeby było prawdziwie. to mniej może znaczyć więcej. i może być naprawdę ładnie. żeby was do tego pomysłu przekonać podrzucam kilka zdjęć.[…]

Czytaj więcej »

translate