Archiwum

monochromatyczne poddasze

jesteśmy w Kopenhadze tym razem, w dzielnicy łacińskiej. to mieszkanie na poddaszu to przestrzeń Pii Moller. monochromatyczna, biało-czarno-szara. widać, że właścicielka lubi modę i design. i minimalizm.             i aż mnie kusi by powiedzieć, że jest to bardzo nietypowe kobiece wnętrze. ale to nieprawda. bo co to znaczy 'typowe kobiece[…]

Czytaj więcej »

Moby, książę Hollywood

nie wiedziałyśmy prawda? taki niepozorny człowiek, a jednak książę! może i niepozorny, ale jego zamek (tak, tak) na kalifornijskim wzgórzu to dopiero coś.     dotychczas Moby kojarzył się z Nowym Jorkiem, imprezami techno i ascetycznym, ekologicznym życiem. cóż, ten obraz nie jest tak idealny. jest dużo smutniej, poważniej, ale może i bliżej prawdy.* ale[…]

Czytaj więcej »

ład z chaosu

Japonia kojarzy mi się z ładem, uporządkowaniem. ze spokojem zen, harmonią, czystością linii, prostotą barw. kojarzy mi się z czymś zupełnie innym niż obrazy, które teraz oglądam z tego kraju. obrazy, które mnie zadziwiają i których nie ogarniam. mam nadzieję, że uda się Japonii powrócić do tego ładu, gdy już minie czas chaosu i destrukcji.[…]

Czytaj więcej »

oksymoron

włoski porządek. to oksymoron. a to dlatego, że Włosi raczej z porządkiem mi się nie kojarzą. ale mogę się mylić. a zresztą, nie ulegajmy stereotypom narodowościowym. (a przy okazji – pamiętacie te mapy świata?) lepiej zajrzyjmy do mieszkania pewnego Włocha. tak więc oto kolejne męskie mieszkanie na tym blogu. to 80-metrowy mediolański apartament architekta i[…]

Czytaj więcej »

oko na Maroko

ale via Szwecja. no bo jakżeby inaczej? ostatecznie skandynawskie domy to jeden z moich ulubionych tematów na blogu. (choć obiecuję, że do klimatów marokańskich powrócę za jakiś czas, bo tym razem Maroko to tylko pretekst).     a więc jest po skandynawsku biało i przestronnie. marokańskie są dodatki. większość pochodzi ze sklepu, jaki Amelia prowadziła[…]

Czytaj więcej »

translate