Archiwum

czas miniony

pfff… pffff… odkurzamy bloga. czas na powrót. oto dom zamieszkany, ale jakby wyjęty z przeszłości. atmosfera niczym z domu moich szwedzkich dziadków (gdybym takich miała, choć coś z tych wnętrz rzeczywiście przypomina mi dom moich dziadków). dom z czasów, kiedy nikt nie siedział z głową w telefonie. ludzie spotykali się, rozmawiali patrząc na siebie, pili[…]

Czytaj więcej »

Tasmania na wakacje

Tasmania. tam się wybieramy, by zobaczyć pewien domek letniskowy. jesteśmy 240 kilometrów od południowego wybrzeża Australii, po drugiej stronie globu, na drugim końcu świata, w niewielkiej wiosce Weymouth. w małym białym domku, w otoczeniu pięknych dzikich plaż, swoje miejsce znaleźli Di i Anthony. na co dzień mieszkają w Launceston, drugim co do wielkości mieście Tasmanii[…]

Czytaj więcej »

róż z Helsingborga

poniedziałki nie są najłatwiejsze, więc trzeba je sobie osłodzić. dlatego proponuję dawkę słodyczy prosto ze Szwecji. ale nie jest to słynna lukrecja, słodycz (?) kontrowersyjna, a cudna niczym chmurka cukrowej waty. jesteśmy w Helsingborgu. mieszkanie należy do Viktorii Buskqvist, architektki. spodziewajmy się zatem świadomych wyborów i dobrego designu. Viktoria lubi lata 70. i styl glamour,[…]

Czytaj więcej »

ucieczka do lepszego świata

eskapizm. to słowo, które przyszło mi do głowy, od kiedy zastanawiam się nad tym czy tu powrócić. jak podaje słownik eskapizm to „ucieczka, oderwanie się od rzeczywistości i od problemów z nią związanych”. i może dlatego teraz, w tak trudnym czasie, chcę tu wrócić. by uciec i by pozwolić tobie uciec do innego, lepszego świata.[…]

Czytaj więcej »

szwedzka bajka

to miejsce jest w jakiś sposób bajkowe, choć całkiem zwyczajne. urocze rzecz jasna, na swój minimalistyczny, nieco surowy, szwedzki sposób. jesteśmy za morzem i nad morzem, na wyspie Gotlandia, gdzieś w okolicach Visby. to tu dorastali Linda i Martin, i tu powrócili, by mieszkać z dziećmi. trudno im się dziwić, to musiało być piękne dzieciństwo:[…]

Czytaj więcej »

translate