żeby nie było nudno i wciąż tak samo proponuję odrobinę egzotyki.
tęskniąc za ową egzotyką wybierzemy się na Antypody. tam właśnie zaczyna się… lato.
wiem, Australia jakoś wydaje się może mało egzotyczna (chociaż zależy dla kogo), ale zajrzyjmy do wnętrz.

 

 

 

 

 

a wnętrza tego domu mogą nam przywodzić na myśl nieco marokańskie klimaty, choć dom mieści się w Melbourne. należy on do Tory Flanigan i Giovanniego Mangano.

 

 

dominuje biel, która stanowi piękne neutralne tło do kolekcji egzotycznych mebli i mniej lub bardziej egzotycznych dodatków.
uwagę przykuwa zdobny portal z Radżastanu, choć intrygują i zaskakują inne przedmioty jakie możemy zobaczyć w tym domu.
nie ma ich jakoś szczególnie dużo, ale widać, że zostały wybrane z rozmysłem i celowo.
święte figurki i obraz w sypialni to wspomnienia po sycylijskiej babci właściciela domu. w salonie różaniec z Sycylii dzieli ekumenicznie (poniekąd) przestrzeń ze sztuką z Tanzanii. oryginalny żyrandol w jadalni to pamiątka z Maroko.

 

 

 

zachwyca też roślinność wokół domu.

 

 

pokazuję tą przestrzeń, bo jest dobrym przykładem na to jak elementy egzotyczne mogę nadać naszemu domu klimatu, określonego wyrazu. podróżujemy coraz więcej, przywozimy różne przedmioty, ale nie zawsze wiemy jak je właściwie wyeksponować. te wnętrza mogą nam co nieco podpowiedzieć.
a poza tym, czy to nie przyjemnie przenieść się na chwilę myślami do ciepłej Australii, do Maroko czy Afryki?

 

fot. homelife.com.au_Mark Roper 

I like design na facebooku – zapraszam.