Archiwum

pora na światło

„ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie?” co będzie? post będzie. o lampach, które pozwolą wam rozproszyć mroki jesienno-zimowych wieczorów. wracałam dziś z pracy. jedna z głównych ulic miasta – bez latarni, jakaś awaria. niemalże „ciemności kryją ziemię”. ale wiecie co, zadziwiające było to, że nie tylko było ciemniej (co zrozumiałe), ale jakby[…]

Czytaj więcej »

dla dziewczynek

dziś będzie słodko i dla dziewczynek.* dla tych małych i nieco większych. w końcu mamy Dzień Dziecka. pewnego dnia trafiłam do Piecuchowa. a tam… cuda! modelinowe, upieczone. ale jak prawdziwe. aż chce się jeść. ciasteczka, tartaletki, lody, kanapeczki, pączki, gofry, chałki… dżem truskawkowy w słoiku i czereśniowe spinki. i bransoletka Alicji. i… ale co wam[…]

Czytaj więcej »

jaki piękny… robal

od fobii po pasję. taką drogę przeszedł Christopher Marley z insektami. a dokładniej z różnego rodzaju żukami o pięknych, wielokolorowych, połyskujących pancerzach. Marley zaczął się interesować bliżej światem przyrody jakieś piętnaście lat temu. sprzyjały temu podróże do egzotycznych zakątków świata. od obrzydzenia, wstrętu i lęku przeszedł do zachwytu.       zaczął kolekcjonować przeróżne owady.[…]

Czytaj więcej »

Wenus i iPad

słyszeliście o Wenus z Cupertino? nie? to pora to nadrobić. jest Wenus z Milo, jest Wenus z Willendorfu. ta pierwsza to uosobienie klasycznego piękna. ta druga to bogini płodności. współczesnej Wenus z Cupertino bliżej do paleolitycznej rzeźby. taka też była inspiracja jej twórcy. pozostaje pytanie: czego może być symbolem? nadmiaru informacji? a może to ostrzeżenie?[…]

Czytaj więcej »

translate